- o zespole
- dyskografia
- teksty
- tłumaczenia
- multimedia
- tabulatury
- artykuły / wywiady
- koncerty

- lista dyskusyjna
- irc chat - #offspring
- głosowanie
- interpretacje piosenek
- księga gości
- test wiedzy

- co nowego na stronie?
- offspring news
- autor
- historia strony
- podziękowania
- linki

|
| The Offspring - informacja o zespole, biografia | Zespoł w skrócie:
- pochodzą z Kalifornii
- początkowo nazywali się Manic Subsidal
- wszystkie albumy wydali w niezmienionym składzie
- większość czasu spędzają koncertując
- komercyjny sukces osiągnęli w 1994 roku płytą Smash
- w zespole nie ma muzyka z wykształcenia
- w przeciwieństwie do Dextera i Noodlesa zobaczyć w wywiadzie Rona czy Grega to istny cud
- nieoficjalnym piątym członkiem zespołu jest Chris Higgins
|
Skład grupy:
- Brian "Dexter" Holland - wokal, gitara
- Kevin "Noodles" Wasserman - gitara, chórki
- Greg Kriesel - bas, chórki
- Pete Parada -perkusja (od VIII 2007)
- Atom Willard -(od 2003-2007 perkusja)
- Ron Welty - (do 2003 perkusja)
|
Historia zespołu:
Początki
były trudne, Dexter (Bryan) i Greg zaczynali w 1984 ucząc
się gry na gitarach w domu tego drugiego, gdzie gromadzili
się zazwyczaj z niemałą grupą znajomych. Greg, który
bardziej niż muzyką interesował się sportem został w
punkrocka wciągnięty przez Dextera, który w tym gatunku
także stawiał pierwsze kroki. Wśród wielu zajęć
członkowie zespołu ćwiczyli jedynie weekendami. Grupa
początkowo nazywała się Manic Subsidal. W miarę rozwoju
do zespołu na miejsce gitarzysty przyłączył się starszy
kolega Dextera i Grega, Kevin Wasserman (Noodles), który w
tamtym czasie pracował jako woźny szkolny w Pacifica High -
szkole Hollanda i Kriesela. Noodles skończył tą szkołę,
jednak dużo wcześniej. Jako jedyny w tamtym czasie
pełnoletni (ponad 21 lat) członek zespołu Noodles przydał
się bardzo, gdy przychodziło do kupowania piwa (jak podają
quasi oficjalne źródła theoffspring.net :), którego sobie
nie żałowali. Perkusją opiekował się (i oczywiście
grał na niej) James Lilja (który nota bene jest teraz
ginekologiem). Z upływem czasu nazwa zmieniła się na The
Offspring. W takim składzie grupa pojawiła się na
pierwszym (1987) singlu. Niedługo do zespołu, w
zastępstwie dawnego perkusisty dołączył Ron Welty, który
przeniósł się do szkoły Hollanda i Kriesela. James Lilja
postanowił zająć się karierą ... ciekawe, kto zrobił
większą, hehe :)
Już jako The Offspring w roku 1987 zespół wydał swój
pierwszy singiel, a w dwa lata później po podpisaniu
kontraktu z niezależną wytwórnią Nemesis grupa
wypuściła singiel Baghdad oraz debiutancką płytę o
nazwie identycznej z nazwą zespołu - The Offspring.
Wkrótce grupa została zauważona przez ówczesnego
właściciela wytwórni Epitaph, Bretta Gurewitza, u którego
w czerwcu 1992 wydali album Ignition. Płyta nie odniosła
wielkiego sukcesu - można nawet powiedzieć, że początkowo
przeszła bez echa - miało się to, jak wiemy, jednak
zmienić po wydaniu Smasha.
W 1994 single Come Out And Play oraz Self Esteem przebiły
się na pierwsze miejsca list przebojów przynosząc The
Offspring wielki sukces komercyjny. Ich płyta Smash, wydana
w tym właśnie roku i zawierająca wspomniane piosenki
sprzedała się w 9 milionach egzemplarzy, czyli w ilości,
jaką poszczycić się mógł rzadko który wykonawca. Nie
mówiąc już o reprezentantach kategorii, z której
pochodził The Offspring owego czasu - czystego ostrego
punka. Po tym sukcesie wielu ludzi zapragnęło posłuchać
wcześniejszych płyt zespołu. Wznowiono emisję Ignition.
Trzy
lata później światło dzienne ujrzała płyta Ixnay on the
hombre, co mniej więcej można tłumaczyć (na angielski :)
"away with a man" lub troszkę bardziej brutalnie
"fuck the authorities", ponieważ
"hombre" z hiszpańskiego znaczy człowiek (ang.
man). Ixnay nie powtórzył jednak sukcesu Smasha (choć moim
zdaniem jest dobrą płytą, a dziwi to tym bardziej, że
został wydany już pod banderą Columbia Records). Od czasu
wydania Ixnaya Offspring koncertował, a około czerwca 1998
miał powrócić do studia i wziąć się za nagranie nowej
płyty. Pod koniec 1998 światło dzienne ujrzała Americana
odnosząc wielki sukces komercyjny. Single z tej plyty
kolejno wspinały się na szczyty list przebojów, a zespół
ciągle koncertował. Zawitał także do polski (28. I 1999)
i można ten dzień uznać za święto narodowe. Podjęte
też zostały prace nad płytą live. Po wydaniu Americany i
jej rozpropagowaniu się wśród mas Offspring stracił
wszelkie nadzieje na powrót do miana zespołu punkowego. Pod
koniec 1999 roku Offspring zdobył nagrodę MTV Europe w
dziedzinie Best Rock Artist.
Po długiej trasie koncertowej zespół
na wiosnę 2000 wszedł do studia i nagrał swoją 6-tą płytę - Conspiracy Of
One - brzmieniowo nieco ostrzejszą niż Americana. Jak podkreślali wielokrotnie
w wywiadach członkowie grupy - miałabyć to ich zdaniem najmocniejsza
płyta jaką dotychczas wydali. Noodles wielokrotnie zwracał uwagę na mocniejsze brzmienie perksuji Rona.
Praktycznie od momentu
ukazania się Conspiracy (XI 2000) zespół ciągle koncertował i
w czerwcu tego roku przyjechać do Polski.
Koncert był nieziemski, zmartwił mnie jednak fakt, że bardzo podobny do innych koncertów na tej trasie.
W 2003 roku z zespołu odszedł Ron Welty, a jego miejsce na czas przygotowania płyty Splinter, która ukazała się w grudniu zajął Josh Freese z Vandals i A Perfect Circle. Płyta Splinter miała brzmieniowo być mocniejsza od poprzednich i tak w istocie jest, jeśli porównać ją z dość lekkimi Americaną i Conspiracy Of One. Fani jednak zarzucają Splinterowi "plastikowe brzmienie". Nie sposób się z tym nie zgodzić. Po nagraniu płyty zespół rozpoczął poszukiwania perkusisty, który grałby na stałe z The Offspring. Wybór padł na Atoma Willarda, mniej znanego niż Freese perkusistę, grającego wcześniej m. in. z Alkaline Trio. Atom Willard, wg niektórych, wniósł do zespołu powiew świeżości, a jego gra uznawana jest za bardziej dynamiczną, niż gra Rona. Po wydaniu płyty Splinter zespół wyruszył w kolejną trasę, niestety tym razem omijając Polskę. Po długiej przerwie, w 2005 roku, ukazały się 2 nowe piosenki: Can't Repreat, które otworzyło składankę The Greatest Hits wieńczącą pewien okres z życia zespołu, oraz Mission From God, które okazało się podobno być kawałkiem, który przeleżał w szafie od czasów Ignition. Can't Repeat był jedynym nowym kawałkiem na The Greatest Hits. Niedługo po wydaniu składanki zespół oświadczył, że pracuje w studio nad materiałem na kolejny album.
|
|
|

Wszelkie prawa zastrzeżone © madGreg 1997-2008
|